DS 7 2.0 BlueHDi: kodowanie zbiornika dodatku do DPF
Błąd B1003 po wymianie zbiornika dodatku do DPF: nowej części nie dało się dopisać do sterownika, co groziło zablokowaniem regeneracji filtra.
Sama część była sprawna — blokowała procedura. Standardowa ścieżka w oryginalnym oprogramowaniu serwisowym kończyła się błędem.
Zbiornik zakodowany poza standardową procedurą. Pamięć usterek czysta, układ widzi pełny zbiornik. Auto gotowe po dwóch dniach.
- Model
- DS 7 Crossback
- Silnik
- 2.0 BlueHDi
- Rocznik
- 2018
- Przebieg
- 155 000 km
Punkt wyjścia
Auto przyjechało do nas po wymianie zbiornika dodatku do wypalania filtra cząstek stałych. Sama wymiana została wykonana wcześniej, w warsztacie w Niemczech — i to nie ona była problemem.
W autach koncernu PSA nowy zbiornik płynu dodatku do filtra, dobranego zgodnie z numerem VIN, trzeba dopisać do sterownika. Bez tego układ nie wie, że pojemnik został napełniony: dalej liczy zużycie od stanu sprzed wymiany i prędzej czy później zgłosi brak dodatku, a wraz z nim problem z regeneracją DPF. Wymiana samej części niczego nie kończy — kończy ją kodowanie.
Tego kroku nie udało się wykonać ani warsztatowi, który wymieniał zbiornik, ani serwisowi autoryzowanemu, do którego klient pojechał później. Zgodnie z relacją klienta usłyszał tam propozycję zostawienia auta na tydzień, bez wskazania przyczyny — z zastrzeżeniem, że nie wiadomo, czy się uda.
Diagnoza i decyzja
Zaczęliśmy od odczytu pamięci usterek i potwierdzenia, że sama część jest sprawna — że problem leży po stronie procedury, a nie hydrauliki układu. Inaczej kodowanie i tak nie miałoby prawa przejść.
Kod błędu, który tu decyduje
| Kod | Status | Znaczenie |
|---|---|---|
| B1003 | aktywny | Błąd kodowania zbiornika dodatku — sterownik nie ma zapisanej informacji o nowej, napełnionej części |
Sam kod jeszcze niczego nie przesądza — B1003 nie mówi, że zbiornik jest zepsuty, mówi, że nie został dopisany. Do wniosku doprowadziły trzy rzeczy razem: ten kod, odczyt parametrów układu dodatku i weryfikacja samej wymienionej części. Dopiero wtedy było wiadomo, że pojemnik leży na swoim miejscu, jest pełny i sprawny, a układ i tak go nie widzi, bo nikt nie zamknął procedury kodowania.
Dlatego wymiana zbiornika bez tego kroku kończy się autem, które wyjeżdża z warsztatu z tym samym błędem, z którym przyjechało. Kod w logu był aktywny w dwóch sterownikach naraz — to nie było echo po starej usterce, tylko stan bieżący.
Do skasowania tego stanu użyliśmy oryginalnego oprogramowania serwisowego producenta. Standardowa ścieżka dopisania nowego zbiornika kończyła się błędem — dokładnie w tym miejscu, w którym zatrzymali się poprzednicy. To jest punkt, w którym kończy się instrukcja, a zaczyna znajomość systemu: procedura producenta nie jest jedyną drogą do zapisania tej wartości w sterowniku.
Zdecydowaliśmy się wykonać kodowanie poza standardową ścieżką, korzystając z wiedzy o tym, jak ten układ przechowuje i weryfikuje stan zbiornika.
Zakres prac
- Diagnostyka układu dodatku i potwierdzenie poprawności wymienionej części.
- Dostęp do oryginalnego oprogramowania serwisowego producenta.
- Próba dopisania zbiornika standardową procedurą — zakończona błędem.
- Kodowanie zbiornika drogą niestandardową.
- Kasowanie błędów i weryfikacja: odczyt sterowników oraz kontrola, czy układ poprawnie widzi napełniony zbiornik.
Wynik
Auto wyjechało bez ani jednego błędu w pamięci, w pełni sprawne. Układ dodatku widzi nowy, pełny zbiornik i normalnie odlicza jego zużycie, więc regeneracja filtra ma z czego korzystać.
To realizacja bez wykresu z hamowni — bo tu nie chodziło o moc. Wynikiem jest czysta pamięć usterek i działający układ, potwierdzone odczytem diagnostycznym przy odbiorze.
Auto było gotowe po dwóch dniach. Klient zaplanował pobyt na pięć dni i resztę czasu spędził w Rudawach.
Masz podobny problem z układem DPF/FAP? Wymieniona część, której nikt nie potrafi dopisać do sterownika, to typowy przypadek — zacznijmy od odczytu, a termin podamy, kiedy będzie wiadomo, na czym stoi procedura.
Skontaktuj się z namiCo klient powinien wiedzieć
- Wymiana zbiornika bez kodowania to praca niedokończona. Jeśli warsztat wymienia tę część i nie dopisuje jej do sterownika, problem wróci — nie od razu, ale wróci.
- Płyn dodatku jest materiałem eksploatacyjnym. Zbiornik ma przewidziany zasób i przy dużym przebiegu temat prędzej czy później wraca.
- Błąd kodowania to nie awaria części. Zanim zamówisz kolejny zbiornik, warto sprawdzić, czy problemem nie jest sam zapis w sterowniku.
Dlaczego to pokazujemy
Bo to dobry przykład sytuacji, w której kończy się instrukcja: część jest sprawna, narzędzie oryginalne, a procedura mimo to zwraca błąd. Rozstrzyga wtedy wiedza o tym, jak układ przechowuje i weryfikuje stan zbiornika — i właśnie tę część roboty da się tu pokazać.
Powiązane:
Usługa z tej realizacji:
Dowód z warsztatu
Gdzie Działamy?
Skontaktuj się
Zadzwoń i porozmawiaj z inżynierem. Doradzimy najlepsze rozwiązanie dla Twojego samochodu.
Skąd przyjeżdżają nasi klienci:
Legnica, Świdnica, Jawor, Strzegom, Janowice Wielkie, Pichorowice, Jelenia Góra, Wałbrzych, Lubin, Kamienna Góra, Złotoryja, Bolków, Wrocław, Kłodzko, Zgorzelec, Opole, Głogów, Nowa Ruda, Ząbkowice Śląskie, Dzierżoniów, Bielawa, Karpacz, Szklarska Poręba, Bolesławiec, Świebodzice, Lwówek Śląski, Chojnów, Kowary, Piechowice i okolice.
Siedziba:
ul. Sportowa 7, 58-520 Janowice Wielkie